Strona główna > Komentarze > Liderzy polskiego samorządu terytorialnego podzielili się z Ukraińcami sekretami sukcesu

O FRDL

 

 

Liderzy polskiego samorządu terytorialnego podzielili się z Ukraińcami sekretami sukcesu

01/09/2017

Zapraszamy do przeczytania opisu wizyty studyjnej autorstwa jednego z członków grupy przedstawicieli ukraińskich połączonych hromad, których Fundacja gościła w Warszawie między 24 a 28 lipca 2017r. podczas realizacji projektu DOBRE. W trakcie wizyty studyjnej uczestnicy spotkali się z przedstawicielami polskich samorządów terytorialnych. Koordynator biura regionalnego programu DOBRE Andrii Nahornyi podzielił się obserwacjami z rzeczonej wizyty.  

Artykuł w języku ukraińskim do pobrania (plik pdf) - pobierz 

---

Pracując w kilku Projektach międzynarodowej pomocy technicznej od 2010 do 2017 roku, niejednokrotnie słyszałem o tym, że ukraińskie realia społeczne są jakieś zbyt szczególne oraz, że sporo dobrych praktyk innych krajów nie mogą być zastosowane na Ukrainie w pełnym wymiarze. Słyszałem, że musimy szukać jakiejś szczególnej drogi rozwoju społeczno-gospodarczego, która na razie jeszcze nie jest znana. Od razu pragnę podkreślić: moim zdaniem, tak nie jest. Jestem całkowicie pewien, że większość zagranicznych doświadczeń, z minimalnym dostosowaniem do warunków krajowych, mogą być zastosowane na Ukrainie. Moje osobiste doświadczenia, wynikający z 13-letniej profesjonalnej działalności w dość różnych branżach, świadczy o tym, że głównym problemem, na który napotykają Ukraińcy na drodze swojego rozwoju i sukcesu, nie są jakieś nadzwyczaj skomplikowane/trudne warunki, lecz sami Ukraińcy. Chodzi o to, że jedni Ukraińcy często przeszkadzają (lub nie wspomagają) w rozwoju innych Ukraińców. Brzmi to zbyt prosto, aby pretendować na narzędzie do rozwiązywania globalnych problemów przed którymi stoi współczesne ukraińskie społeczeństwo, a jednak, jestem głęboko przekonany, że właśnie tak jest. Do pewnego stopnia możemy znaleźć potwierdzenie tej tezy w wypowiedziach i osądach, które zostały zaprezentowane przez liderów polskiego samorządu terytorialnego w trakcie ich spotkań i rozmów z przedstawicielami połączonych terytorialnych gromad z Ukrainy. Robili to w sposób otwarty, bez zbędnych upiększeń i zawiłości znaczeniowych – jak dla przyjaciół w powszedniej rozmowie przy filiżance kawy. Zdaję sobie sprawę, że eksperci ds. rozwoju samorządu terytorialnego na Ukrainie mogą posądzić mnie o to, że nadmiernie upraszczam i przedstawiam sytuację rozwoju polskich gmin wyrwaną z kontekstu złożonych procesów geopolitycznych. Tak, przyznaję, że to co piszę, jest uproszczeniem. Mimo to uważam za słuszne akcentowanie uwagi przedstawicieli połączonych terytorialnych gromad z Ukrainy na tych prostych poradach ich polskich przyjaciół-praktyków, którzy mówią wprost mając za plecami doświadczenia w zakresie rozbudowy samodzielnych osiągających sukcesy gmin.

 

A teraz przejdźmy do rzeczy najciekawszych. Grzegorz Kurek, burmistrz miasta Mszczonów (Mszczonów gmina) kieruje gminą od ponad 20 lat. Zaczynał od przyciągnięcia do miasta firm logistycznych, korzystając z korzystnego położenia geograficznego miasta w stosunku do Warszawy. Na razie gmina ma trzy strefy przemysłowe, na których terenie ulokowano  dziesiątki kompanii. Wśród nich są m.in. już wspomniane wyżej firmy logistyczne, a także producenci papieru, paszy dla zwierząt, betonu, suwaków do ubrań; plac o powierzchni 35 ha dla nowych samochodów; lodówki dla warzyw; kompania, która produkuje markery biologiczne wykorzystywane w diagnostyce raku oraz inne. Okrasą i perełką turystyczną są termy. We wnętrzu leżącej na jej terenie ziemi gmina ma wody termalne o temperaturze około 45 stopni Celsjusza. Gmina wykorzystuje tę wodę dla ogrzewania miasta i dostaw wody, a także dla zaspokojenia relaksacyjnych potrzeb mieszkańców i turystów w specjalnym zakładzie rekreacyjnym – termach. Burmistrz miasta Mszczonów zaczął rozwój gminy od przyciągania na jej teren firm (spółek) i biznesu. Biznes zaczął płacić podatki i zasilać budżet. A następnie ten budżet, ze znajomością sprawy і w sposób ukierunkowany, był wykorzystywany dla rozwoju miasta i gminy jako całości. Jak to się udało? Poznaliśmy tylko małą część tej wielkiej historii, a pan burmistrz miał zbyt mało czasu, aby opowiedzieć nam o wszystkim ze szczegółami. A jednak chcę przytoczyć tezowo kilka rzeczy z relacji Grzegorza Kurka, które wydają mi się być najważniejsze i które zanotowałem w trakcie naszego z nim spotkania:

  1. W Radzie gminy nie ma polityków. Wszyscy radni są bezpartyjni. Rozmowy na tematy polityczny burmistrz wraz z radnymi prowadzą w trakcie imprez rozrywkowych. Na sesjach rady Gminy oni omawiają i rozstrzygają kwestie gospodarcze i ekonomiczne.
  2. Pan burmistrz nie prowadzi własnego prywatnego biznesu. A to dla tego, jak podkreślił z uśmiechem, że byłoby to zbyt drogie dla gminy. І, oczywiście, zakazuje tego ustawa. Rajcy gminnej rady, którzy mają swoje biznesy, nie dopuszczają się załatwiania spraw, które mogłyby sprzyjać rozwojowi ich biznesu.
  3. Panuje zasada stałego dialogu ze społecznością lokalną (mieszkańcami) gminy we wszystkich sprawach. Między innymi: z przedstawicielami już funkcjonującego w gminie biznesu są omawiane kwestie związane z przyciąganiem do gminy nowych firm. To społeczność lokalna decyduje, który inwestor jej pasuje. Na przykład: w gminie wiele mieszkańców są właścicielami małych sklepików żywnościowych/spożywczych. Dlatego w gminie praktycznie nieobecne są duże sieciowe supermarkety, bo to wywoła zbyt dużą konkurencję i pozbawi małych przedsiębiorców pracy. Jest jedna sieć – Biedronka, ale tylko i wyłącznie ona. I to tylko dlatego, że ma swoją główną siedzibę w Mszczonowie. Jest to kompromis i świadectwo obecności realnego dialogu władz, społeczności i biznesu.
  4. Trzeba sprzedawać ziemię inwestorom, przecież firmy/spółki będą wkładać pieniądze tylko w swoją prywatną własność. W inny sposób nie da się zmotywować ich do inwestowania.
  5. Ośrodków komunalnych (szkół, bibliotek), powinno być mniej, ale żeby wszystkie były wysokiej jakości i nowoczesne. Pozostałe należy zamknąć, bo będzie to tylko niepotrzebne wydawanie pieniędzy, które można byłoby przeznaczyć na rozwój.
  6. Nigdy nie wolno wynosić się nad innych ludzi. Trzeba być spokojnym i pokornym człowiekiem.

Pan burmistrz odpowiedział na dziesiątki pytań przedstawicieli połączonych terytorialnych gromad z Ukrainy. Miedzy innymi poinformował, że jego wynagrodzenie wynosi 12 000 PLN brutto czyli ok. 8000 netto.

Już w trakcie obiadu w gościnnej restauracji hotelu „Panorama”, zapytałem Pana burmistrza odnośnie współpracy organu samorządu terytorialnego z organizacjami społecznymi (pozarządowymi) i dowiedziałem się, że władze miasta wszelako wspierają działalność praktycznie wszystkich organizacji społecznych w gminie, a mianowicie miasto bezpośrednio finansuje ich działalność. Zdziwieni? Tak, gmina ze swego budżetu finansuje działalność organizacji społecznych. To, oczywiście, nie oznacza, że te organizacje nie mają już potrzeby w uprawianiu fundraisingu, nawiązywaniu współpracy z biznesem. Ale faktem jest to, że organizacje społeczne otrzymują z budżetu gminy finasowanie na wynajem biur, ogrzewanie, elektryczność oraz na realizację części swej podstawowej działalności. Poza tym pan Grzegorz nadmienił, że z jego punktu widzenia, takie rozwiązanie jest całkiem logiczne, ponieważ wspomniane organizacje społeczne  działają na rzecz gminy. Nam (Ukraińcom) w tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak tylko się zgodzić, przecież tak jest naprawdę, jeżeli, oczywiście, nie bierzemy pod uwagę tych „specyficznych” ukraińskich warunków, o których mowa na początku artykułu.

 

Następnym miejscem pobytu ukraińskiej delegacji była Gmina Lesznowola. Spotkaliśmy się z Panią Wójt – Marią Jolantą Batycką-Wąsik. Pani Wójt również kieruje gminą od około 20 lat і przedstawiła nam dość szczegółową prezentację na temat historii i praktycznie wszystkich aspektów funkcjonowania gminy.  Należy zwrócić uwagę, że Gmina Lesznowola jest gminą wiejską. Jednak, na pierwszy rzut oka, wygląda na supernowoczesny kurort. Co najmniej to pierwsza myśl, która przyszła do głowy Ukraińcom w trakcie przejazdu przez ulicy centrum gminy, którędy zmierzali do gmachu urzędu gminy. Byliśmy pod jeszcze większym pozytywnym wrażeniem, gdy usłyszeliśmy informacje od pani Marii Jolanty Batyckiej-Wąsik. A więc podaję poniżej krótkie notatki na podstawie prezentacji pani Wójt i rozmowy z nią:

  1. Na terenie gminy zostały zarejestrowane i funkcjonują około 5 tysięcy przedsiębiorców, і, odpowiednio, to one zasilają budżet gminy poprzez wpłacanie podatków. Większość ze wspomnianych firm pracuje na terenie największego w Polsce azjatyckiego centrum handlowego.
  2. Gmina Lesznowola kilka lat z rzędu posiadała pierwsze miejsce в rankingu czasopisma „Forbes” w nominacji „miejsca przyjaznego dla prowadzenia biznesu”.
  3. Poziom bezrobocia w gminie wynosi 2%. Według pani Wójt, w gminie nie pracuje tylko ten, kto nie chce pracować.
  4. Ostatnio liczba mieszkańców w gminie wzrosła o ponad 1000 osób.
  5. Wśród radnych gminy nie ma przedstawicieli żadnych partii politycznych. Jak podkreśla Pani Wójt – „Naszą partią jest Lesznowola”.
  6. 16% mieszkańców gminy stanowią obcokrajowcy, którzy tym nie mniej, nie tworzą getta kulturowego, а integrują się w polską kulturę, uczą się języka polskiego. Dzieci emigrantów z Azji wygrywają w olimpiadach z języka polskiego dla uczniów. Szanują polską kulturę i polskie prawo.
  7. Tajemnica przyciągania inwestycji od Pani Wójt Marii Jolanty Batyckiej-Wąsik: jesteśmy całkowicie przewidywalni. Czyli, inwestor, który przyjedzie do gminy Lesznowola, nie będzie napotykał żadnych niespodzianek. Rezultatem takiego podejścia kierownictwa gminy jest budżet gminy, który wynosi około 50 mln. dolarów.

Więc całkiem logiczne jest to, że po tym jak Pani Wójt oznajmiła kwotę, na którą opiewa budżet gminy, Ukraińcy zadali pytanie odnośnie podziału wydatków/rozchodów budżetu. Odpowiedź zaskoczyła. Nikt się nie spodziewał, że około 50% tak dużego budżetu są wydatkowane na oświatę. Możemy sobie tylko wyobrażać,  co otrzymają polskie gminy po 7-15 latach tak potężnego finansowania edukacji.

Zwiedzanie szkoły mieszczącej się na terenie Lesznowoli zasługuje na oddzielną szerszą opowieść. Pozwolę sobie tylko nadmienić, że po spacerze przez teren szkoły uczestnicy ukraińskiej delegacji, uśmiechając się stwierdzili, że chcieliby przywrócić czasy swojego dzieciństwa, aby móc uczęszczać do takiej szkoły.

 

Następnego dnia odwiedziliśmy Gminę Legionowo, której liderem jest doświadczony kierownik Roman Smogorzewski. Gmina Legionowo położona jest tuż obok Warszawy i, oczywiście, dzięki temu, ma szczególne warunki dla rozwoju. Dlatego nie będę się rozwodzić odnośnie osiągnięć gminy dzięki dobremu zarządzaniu, choć tych osiągnięć jest więcej niż dużo. Najbardziej byliśmy zadziwieni widokiem pomieszczeń urzędu gminy. Nazwałbym go wielkim coworkingiem, niezwykle przyjaznym dla ludzi. W Radzie miasta stoją rowery treningowe dla oczekujących w kolejce, którzy nie chcą tracić czasu bezczynnie. Obok Sali konferencyjnej wprost na podłodze rozlokowała się gromadka młodych ludzi, którzy coś żywo omawiali. Oba piętra gmachu są udekorowane ekspozycjami stałych wystaw obrazów i zdjęć. Ekspozycje są zmieniane co dwa tygodnie. Samorząd urządził bardzo ładną i przytulną salę ślubów, do której w celu przeprowadzenia uroczystości zawarcia małżeństwa przyjeżdżają młode pary z samej Warszawy. Przecież, oprócz sali ślubów w budynku urzędu miasta funkcjonuje cudowna kameralna restauracja, w której są celebrowane wesela. Oprócz tego zwiedziliśmy piękny dworzec, który bardziej przypomina bibliotekę, a także ośrodek treningowy, gdzie zagraliśmy w piłkę z drużyną gminy. Legionowo jest miastem dla ludzi. Miastem, w którym da się żyć komfortowo i szczęśliwie tuż obok wielkiego europejskiego miasta metropolitalnego.

Mógłbym opowiedzieć jeszcze o Uniwersytetach Trzeciego Wieku, które są w każdej gminie, którą odwiedziliśmy, a także o budżecie partycypacyjnym, z którego mogą pozyskiwać finansowanie na realizację projektów rozwoju społeczności lokalnych wszystkie bez wyjątku grupy mieszkańców.

Chciałem, jednak, zakończyć i kończę swoją relację, cytując słowa Romana Smogorzewskiego: „Moje państwo jest tutaj, na miejscu, koło mnie. A nie gdzieś tam”.

 

Andrii Nahornyi
PHD Sociology,
Regional Manager DOBRE Program in Dnipro (Ukraine) office.
07.08.2017
dates of visit in Poland: 24.07.2017 – 28.07.2017

- - -

Projekt „Decentralization Offering Better Results and Efficiency – DOBRE”  finansowany jest przez USAID (Amerykańską Agencję ds. Rozwoju Międzynarodowego) i realizowany przez międzynarodowe konsorcjum, którego liderem jest Global Communities. Jego celem jest wzmocnienie samorządu lokalnego na Ukrainie, wsparcie procesu decentralizacji oraz zapewnienie warunków dla rozwoju społeczności lokalnych.

Fundacja realizuje jeden z ważniejszych komponentów projektu polegający na wsparciu ukraińskich jednostek w zakresie przygotowywania strategicznych planów rozwoju wypracowywanych metodą partycypacyjną (czyli przy zaangażowaniu społeczności lokalnej).

Wróć

Współpracujemy Z:
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/SenatRP.jpg
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/OFOP.jpg
  • pliki/frdl/image/DN_2011/ngo_male.jpg
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/pifs_logo.jpg
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/pap.jpg
  • pliki/frdl/image/DN_2011/logo GSiA new.JPG
  • pliki/frdl/image/DN_2011/FundacjaOrange-RGB.jpg
  • pliki/frdl/image/DN_2011/NCK_maly.jpg
  • pliki/frdl/image/DN_2011/KP_UNESCO.jpg
  • pliki/frdl/image/DN_2011/platformakultury_male.jpg
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/witryna i nagroda BANER_maly.jpg
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/logo_pelna_nazwa_PL_600dpi.jpg
  • pliki/frdl/galeria/wspolpracujemy/logoDS - 300 dpi - CMYK.jpg

Agencja interaktywna Migomedia